Archiwum
Luty 2019
P W Ś C P S N
« maj    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728  

TYDZIEŃ MISYJNY

,,Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii” – wołał św. Paweł, Apostoł Narodów. Biada mi, jeśli nie głoszę Ewangelii – powinien zawołać każdy z nas.

W dniach od 24-31 X 2012 obchodzimy Światowy Dzień Misyjny. Biada mi, jeśli przestanę głosić Ewangelię, bo Kościół, do którego należy każdy z nas, ze swojej natury jest misyjny. Musimy swoim życiem głosić Chrystusa, to znaczy być świadkiem wyznawanej wiary tam, gdzie mieszkamy, uczymy się, pracujemy czy żyjemy.

Miałem to szczęście choć w dużym tego słowa znaczeniu uczestniczyć na ponad miesięcznych misjach na Syberii i w Afryce z grupą rówieśników z wolontariatu misyjnego.  Niesamowite jest to, jak niewiele trzeba by drugiemu człowiekowi sprawić tyle radości a wystarczy zatrzymać się choć na chwile przy nim, porozmawiać czy po prostu się do niego uśmiechnąć. Chciałbym zatrzymać się krótko nad opowiedzeniem jak rozwija się Kościół na Syberii a dokładnie w Bijsku. Jest to malownicze miasteczko u podnóża Ałtaju położone 5,5 tyś. km od stolicy Dolnego Śląska gdzie pracuje nasz wrocławski kapłan ksiądz Andrzej Obuchowski.  Parafia, która jest dość młoda liczy około 150 osób i stale się rozwija. Ludzie do kościoła przychodzą w różnym wieku od najmłodszych dzieci do ludzi już w podeszłym wieku. Warto tu powiedzieć, że są i tacy parafianie którzy na niedzielne msze św. muszą przejechać około 300 km i ze względu na ten dyskomfort starają się przyjeżdżać raz na dwa tygodnie. Ze względu na to, że wspólnota parafialna stale się rozwija była potrzeba wybudowania kościoła, w którym będą mogli wszyscy bez problemu się pomieścić bo do ubiegłego roku kaplica mieściła na plebani. Dokładnie w 2008 roku ks. Andrzej uzyskał wszystkie możliwe zgody i dokumenty by powstała świątynia i tak w lipcu 2008 roku rozpoczęła się budowa, w której pomagali młodzi wolontariusze z Wrocławia. Głównym zadaniem jakie stało przed nami było między innymi postawienie nowego płotu by oddzielić plac budowy od mieszczących się obok domów mieszkalnych, ale także gruntowne przygotowanie terenu pod budowę fundamentów. Naszym zadaniem były między innymi gry i zabawy z dziećmi, śpiewy ale i także rozmowy z tymi którzy zostali zesłani na Syberie w czasie wojny. To są tylko niektóre rzeczy, które udało nam się zrealizować. Gdy rozstawaliśmy się z mieszkańcami było widać ich oczach wdzięczność i radość, że przyjechaliśmy do nich by pomóc im w rozwoju ich wspólnoty. Obiecywaliśmy naszą modlitwę a także, że na pewno tu wrócimy. Wydawało im się, że skończy się tylko na słowach ale dane było mi także pojechać w ubiegłym roku. Pamiętając jeszcze sprzed dwoma laty gdy wyjeżdżaliśmy gdy były tylko fundamenty a tu ku naszemu zaskoczeniu zobaczyliśmy w całej okazałości świątynie w stanie surowym. Dach i okna krótko przed naszym przyjazdem zostały zamontowane. Naszym zadaniem tym razem był remont części mieszkalnej gdzie będzie znajdować się plebania, salki katechetyczne a także muzeum poświęcone zesłańcom. Robiliśmy co tylko mogliśmy od malowania, tynkowania po zakładanie dachu i wiatrołapów w garażu.

Popołudniami prowadziliśmy zajęcia, gry i zabawy dla dzieci. Wielką radością było dla nich bawić się z polską młodzieżą. Mieliśmy wiele okazji by uczyć się od nich silnej wiary, pogody ducha i serdeczności. Wrażenia jakie pozostawił na mnie ten wyjazd są ogromne. W najbliższym czasie planowana jest konsekracja kościoła, pamiętajmy w naszych modlitwach o ks. Andrzeju i jego parafianach wypraszajmy dla nich Boże błogosławieństwo i opiekę Matki Bożej.

Tomasz Latawiec
Prezes koła misyjnego